Wywiad z Tadeuszem Koćwinem
29 listopada 2017 r. | 17:28
0

Łukasz Dudek rozmawiał z byłym Prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej Jura w Częstochowie oraz aktualnym Prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej w Blachowni - Tadeuszem Koćwinem o obecnej sytuacji w SM Jura.

Panie Prezesie od Pańskiego odwołania z funkcji Prezesa Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej Jura w Częstochowie upłynęło już ponad osiem miesięcy. Doszło do tego w ostrym sporze z ówczesną Radą Nadzorczą Spółdzielni. Czy od tego czasu wyjaśniły się podstawy decyzji Rady Nadzorczej?
- Podstawy deklarowane przez Radę Nadzorczą Spółdzielni w uchwale o moim odwołaniu były od początku, w mojej ocenie, zupełnie bezpodstawne. W tym okresie zarzucano mi m.in. niekorzystne rozporządzenie mieniem Spółdzielni – rzekomo poprzez decyzję o zamówieniu drzwi zewnętrznych dla osiedla Palmowa, a nadto wprowadzanie Rady i mieszkańców w błąd co do wysokości zadłużenia wobec RFG S.A. Począwszy od marca 2017 r. docierały do mnie sygnały od mieszkańców osiedla Palmowa, że na osiedlu raz po raz „wypuszczane” są nowe plotki o tym jakich to miałem dopuścić się czynów, w tym m.in. że drzwi nie były zewnętrzne tylko wewnętrzne, że za drogie itp. Kulminacją tej sytuacji było Walne Zgromadzenie Spółdzielni w kwietniu 2017 r. na które przybyłem celem złożenia wyczerpującej informacji dla mieszkańców odnośnie mojej służby wykonywanej na rzecz mieszkańców zasobów Spółdzielni. Zawsze działałem dla mieszkańców i w pełni transparentnie. Niestety ale grupka mieszkańców zainteresowana w nieujawnieniu przeze mnie naruszeń prawa i dwuznacznych sytuacji faktycznych po stronie ówczesnej Rady Nadzorczej zakrzyczała mnie i nie dopuściła do głosu. Opuściłem salę obrad albowiem nie przywykłem do takiego traktowania mojej osoby. Nie pozwolono mi przedstawić prawdziwych faktów wobec mieszkańców. Wiedziano, że gdybym ujawnił naruszenia mieszkańcy mogliby mnie poprzeć.

Jak Pan zatem wytłumaczy zarzuty formułowane wobec Pana przez ówczesną Radę Nadzorczą Spółdzielni?
- Zarzuty formułowane przez Radę Nadzorczą w sposób oczywisty nie opierały się na faktach. Obecnie w sposób oczywisty wykazało to postępowanie przygotowawcze zainicjowane w sprawie przez Radę Nadzorczą – Prokuratura Rejonowa Częstochowa – Południe w sprawie o sygn. akt PR 2 Ds. 429/2017 umorzyła w całości postępowanie albowiem czyny jakie mi przypisywano nie miały znamion żadnych przestępstw. W mojej ocenie postępowanie to wykreowano tylko i wyłącznie celem zmniejszenia mojej wiarygodności wobec mieszkańców. Na Walnym Zgromadzeniu Pani Namyślak grzmiała o rzekomym postępowaniu przygotowawczy jakie się toczy. Warto wskazać, że wówczas to postępowanie nawet nie zostało podjęte a co więcej nigdy nie toczyło się co do mojej osoby tylko w sprawie. Jeszcze raz wskazuję, że Spółdzielnia posiadała zdolność do przeprowadzenia inwestycji w nowe drzwi zewnętrzne na osiedlu Palmowa, które w tym samym typie zamontowano uprzednio na osiedli Wyczerpy. Mieszkańcy osiedla Wyczerpy chwalili dokonaną inwestycję. Nie jest dla mnie zrozumiałym dlaczego ówczesna Rada Nadzorcza chciała różnicować inwestycje dla mieszkańców Palmowej i ich takich zmian pozbawić. Jak wskazuje moje doświadczenie inwestycja w wymianę drzwi zewnętrznych oraz związane z tym prace uszczelniające powodują w dłuższej perspektywie oszczędności związane z mniejszą stratą cieplną. Jest to korzystne dla mieszkańców a mam wrażenie nie zostało zrozumiane przez Radę. Co do kwestii rzekomego wprowadzenia przeze mnie w błąd Rady i mieszkańców co do zadłużenia wobec RFG S.A. to zarzut również okazał się chybiony – zgodnie z ustaleniami prokuratora dane przeze mnie przekazane były zgodne z danymi posiadanymi przez księgowość Spółdzielni. Ja po prostu nie mogłem mieć innych danych. Przekazałem dane z księgowości – dane które nas w ten czas wiązały. Dopiero potem Spółdzielnia i RFG S.A. uzgadniały saldo. Co więcej omyłka księgowości była na korzyść Spółdzielni. Również pozostałe zastrzeżenia ze strony Rady nijak mają się do rzeczywistości. Myślę, że mieszkańcy po czasie to zrozumieli, gdyż mam wiele telefonów od nich wskazujących na to, że to co obecnie dzieje się w Spółdzielni jest niewyobrażalne.

O czym Pan mówi?
- Panie Redaktorze czy sytuacja kiedy Prezes Zarządu Daniel Nowak urzęduje w Spółdzielni raz w tygodniu przez kilka godzin jest normalna? W czasie kiedy pełniłem funkcję taka sytuacja była niewyobrażalna. Prezes jest dla mieszkańców. Obecnie mieszkańcy mają problemy z załatwieniem swoich podstawowych spraw w Spółdzielni. Kolejna kwestia to problem z ułożeniem stosunków z RFG S.A. Czy Pan wie, że RFG S.A. rozpoczęło podział należących do niego gruntów na których położone są budynki osiedla Palmowa? Z moich informacji wynika, że lada moment działki po wydzieleniu będą zbywane. Co na to Prezes Nowak i Rada? Nie zapominajmy o tym, że w sprawie adwokat Anny Janas obsługującej Spółdzielnię zostało wszczęte w czerwcu 2017 r. postępowanie dyscyplinarne przez Rzecznika Dyscyplinarnego przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Częstochowie. Postępowanie jest w toku. Liczba naruszeń zgłoszona w toku postępowania jest znaczna. Poza tym Sąd Okręgowy w Częstochowie w swoim wyroku stwierdził nieważność czterech z sześciu uchwał podjętych przez Radę Nadzorczą poprzedniej kadencji w dniach 9 marca i 16 marca 2017 r. Posiedzenia były obsługiwane prawnie przez adwokat Annę Janas. Co więcej posiedzenie z 9 marca zostało przeniesione do jej prywatnego mieszkania. Sąd Okręgowy w Częstochowie stwierdził nieważność uchwały o delegowaniu do Zarządu Pani Barbary Namyślak, a nadto uchwał o regulaminie konkursu dot. wyboru nowego Prezes Zarządu i uchwały stanowiącej podstawę przeprowadzenia konkursu w sprawie jego wyboru. Wydaje się, że mieszkańcy po części jeszcze zachowują się jak w letargu albo nie są właściwie informowani o tych okolicznościach. W mojej ocenie sytuacja jest gorsza niż wtedy kiedy obejmowałem swoją funkcję.

Twierdzi Pan, że brak było podstaw do Pana odwołania. Jaka według Pana jest zatem faktyczna przyczyna Pańskiego odwołania?
- Panie Redaktorze ja nie byłem nigdy marionetkowym Prezesem. Starałem się pełnić funkcję w pewnej niezależności. Podjąłem postępowania windykacyjne. To było kilkadziesiąt nowych spraw sądowych. Nie mogłem pozwolić na to, aby substancja mieszkalna na osiedlach upadała. Rozpocząłem starania o pozyskanie funduszy z dotacji z Unii Europejskiej celem sfinansowania zmian na osiedlu. Obecnie istnieją możliwości pozyskania finansowania, które w bardzo małym stopniu obciążyłoby Spółdzielnię. Obciąłem zatrudnienie wśród ekipy remontowej. Chciałem poprawić stan substancji raz a dobrze. Planowałem termomodernizację tak jak wykonałem to w Blachowni na osiedlu Miodowa i przy ul. Bankowej 9. To są obecnie przykłady świetnie przeprowadzonej termomodernizacji. Osiedle Miodowa posiada śmietnik na fotowoltaikę i monitoring całego osiedla. Funkcjonuje jak nowoczesne osiedla warszawskie. Jest nowocześnie, tanio i bezpiecznie. Niestety ale takie plany dla Wyczerp i Palmowej pewnym ludziom się nie podobały. Bali się wzmocnienia mojej pozycji a utraty swojej. Szukali na mnie haków i kreowali jako złodzieja i przestępcę. Niestety prawda zazwyczaj wychodzi na wierzch ale po czasie. Obecnie wszystkie kłamstwa zostały wyjaśnione. Nie toczą się wobec mnie jakiekolwiek postępowania. Ale tym reżyserom tego teatru plan się powiódł. Mnie już w Spółdzielni Mieszkaniowej Jura nie ma. Pozostały te same problemy które były jak przyszedłem do Jury. Myślę, że jest nawet gorzej. Na tym wszystkim stracą niestety mieszkańcy. Oceniając obecne działania Zarządu dochodzę do wniosku, że znów zwiększa się zatrudnienie, w szczególności ekipy remontowej. Powróciły stare demony. Zamiast kompleksowo poprawić substancję mieszkalną Jura będzie łatała dziury w dachu i zamalowywała grzyby na ścianach. Tak przewiduję.

Czy wyjaśnił się konflikt osobisty pomiędzy Panem a Panią adwokat Anną Janas?
- Ja nie wiem czy można powiedzieć, że pomiędzy mną a Panią Janas był osobisty konflikt. Ja po prostu chciałem, aby zachowywała się jak zwykły zleceniobiorca wobec Klienta. Fachowo i z szacunkiem. Sposób jej funkcjonowania w Spółdzielni i stosunek do mnie był nie do zaakceptowania. Nie jest tajemnicą, że Pani adwokat utraciła moje zaufanie i wypowiedziałem jej umowę zlecenia w połowie lutego. Skierowałem wobec niej w imieniu Spółdzielni pozew o zapłatę odszkodowania z uwagi na to, że uznałem popełnienie przez nią błędów w sztuce prawniczej przy wypowiedzeniu umów o pracę dwóm pracownikom. Proszę sobie wyobrazić, że w tym samym dniu kiedy złożyłem pozew i poinformowałem o tym Panią Mecenas na spotkaniu z mieszkańcami zostałem odwołany z funkcji Prezesa Zarządu Spółdzielni w jej prywatnym mieszkaniu. A poza tym w kolejnym dniu pozew wobec niej cofnęła powołana dzień wcześniej na pełniącą obowiązki Członka Zarządu – fryzjerka Wioletta Delczyk. Nie wiem czy mieszkańcy wiedzą o tych okolicznościach. Co więcej pomimo że Spółdzielnia w tym czasie korzystała z pomocy innego adwokata – wbrew logice Pani Delczyk nie poprosiła o opinię prawną tego adwokata tylko bez wiedzy prawniczej cofnęła pozew wobec adwokat Janas. W mojej ocenie osoba bez wykształcenia kierunkowego nie ma możliwości, aby w jeden dzień zorientować się w sytuacji i zdecydować o tak ważnej kwestii jak odszkodowanie dla Spółdzielni. Przecież to są pieniądze mieszkańców. Obecnie skierowałem wobec Pani Janas prywatny akt oskarżenia o pomówienie mojej osoby co do przyczyn dla której wypowiedziałem jej umowę zlecenia w połowie lutego. Pani ta podawała publicznie tego rodzaju przyczyny, które spowodowały że mieszkańcy utracili do mnie zaufanie. Poza tym ta Pani nawet w wyjaśnieniach wobec Okręgowego Rady Adwokackiej w Częstochowie wprowadzała swoje koleżanki i kolegów w błąd twierdząc to samo. Podjąłem starania celem obrony mojego dobrego imienia i nie będę w tym ustawał.

Panie Prezesie dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję Panie Redaktorze. W razie dalszych pytań jestem do dyspozycji.

Rozmawiał ŁUKASZ DUDEK



Dodaj komentarz

Redakcja oraz właściciel tego serwisu nie ponosi żadnej odpowiedzialności za wypowiedzi i komentarze publikowane przez użytkowników oraz zastrzega sobie możliwość usunięcia lub edycji komentarzy zawierających treści znieważające lub powszechnie uważane za obelżywe. W momencie dodawania komentarza zapamiętywane zostają adres email oraz adres IP komentującego użytkownika (informacje te nie będa publikowane i wyświetlane).